Snowboard dla początkujących

jak jeździć na desceDeska snowboardowa cieszy się coraz większym zainteresowaniem, obiecuje bowiem nie tylko prędkość, ale również odrobinę ryzyka. Co ciekawe, opanowanie zasad poruszania się na niej nie jest wcale trudne, choć kluczem do sukcesu w dużej mierze wydaje się umiejętność zaprezentowania uch w przystępny sposób. Niestety, każdy z nas musi mieć świadomość tego, że mówimy o sporcie, w którym mistrzem zostaje przede wszystkim ten, kto nie boi się treningów. Snowboard musi kojarzyć się z upadkami i nie da się ich uniknąć, jeśli jednak zastosujemy się do kilku prostych zasad możemy mieć pewność, że uda się nam zaoszczędzić sobie kilku przykrych niespodzianej. W pierwszej kolejności powinniśmy uświadomić sobie to, że nie ma mowy o profesjonalizmie, jeśli nie dysponujemy wysokiej jakości sprzętem. Owszem, często wiąże się to ze sporymi kosztami, należy jednak liczyć się z tym, że jest to inwestycja, która powinna się nam opłacić. Wybierając rozwiązania, których nie powinno zabraknąć na stoku szczególną uwagę poświęćmy kaskowi. Nie ma sensu go kupować, jeśli zsuwa się z głowy i utrudnia widzenia, pamiętajmy przy tym, że kask nie może być zbyt ciasny.

Pewną uwagę należy też poświęcić desce. Wiele osób uważa to za zbędny wydatek, trudno jednak nie zgodzić się z tym, że miękka deska jest dla początkujących znacznie bardziej wskazana niż jej twardy odpowiednik. Nie wolno też zapominać o tym, że deska musi być wybierana pod katem rozmiaru stopy, wzrostu i wagi swojego właściciela, wtedy bowiem okazuje się najbardziej funkcjonalna. Warto mieć na uwadze to, że nie powinna być zbyt krótka, nienajlepszym rozwiązaniem jest też przesadna szerokość. Gdy mamy już sprzęt, powinniśmy zastanowić się nad tym, w co się ubrać. Buty nie powinny zostawiać luzu, utrudni nam to bowiem panowanie nad deską. Nie mogą być też za ciasne, w przypadku problemów znakomicie sprawdza się więc dodatkowa para skarpet.

Snowboardowa kurtka i spodnie to z kolei rozwiązania, od których wymaga się nieprzemakalności. Wskazane jest również, aby skóra mogła w nich oddychać. Dobrym rozwiązaniem są też wodoodporne rękawiczki oraz wysokiej jakości gogle. Gdy nasz sprzęt nie budzi już żadnych zastrzeżeń możemy zastanowić się nad tym, jak będzie wyglądała nasza pozycja snowboardowa. Nie można wykonywać zaawansowanych manewrów bez pewności, że wykorzystujemy w tym celu właściwą stopę. Na szczęście, już jeden szybki test jest w stanie pomóc nam w pozbyciu się wątpliwości. Najlepiej rzucić się do szybkiego biegu do przodu, a następnie wykonać krok w tył. Jeśli zareaguje prawa stopa, najprawdopodobniej to ona będzie z przodu.

jak jeździć na desceOczywiście, decyzja nie musi być wcale ostateczna, trening na stoku może więc zarówno potwierdzić jej trafność, jak i jej zaprzeczyć. Warto jednak pamiętać o tym, że spektakularne triki nie mają większego sensu, jeśli nie rozstrzygniemy tego dylematu. Gdy wiemy już, jak będziemy poruszać się na desce, możemy zastanowić się nad wiązaniami. Mają one ogromne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa, nigdy więc nie podejmujmy mniej lub bardziej karkołomnych przedsięwzięć bez upewnienia się, że jedna stopa jest solidnie przywiązania, a druga może swobodnie sterować. A co robić, gdy problem wiązań mamy już rozwiązany? W takim przypadku nie pozostaje nam już nic innego, jak tylko przystąpić do działania. Co ważne, zawsze warto upewnić się nawet kilka razy, że jesteśmy na stoku dla początkujących. W innym przypadku czyhać będzie na nas wiele zagrożeń, a i my z pewnością staniemy się jednym z nich. Najlepiej rozpoczynać od drobnych pchnięć tylną stopą, pozwalają one bowiem nie tylko na utrzymanie równowagi, ale i na zapoznanie się z deską. Dopóki nie opanujemy podstawowych technik, nie powinniśmy też zjeżdżać ze szczytu oślej łączki. Kolejne techniki będziemy doskonalić stopniowo, trudno marzyć przy tym o ewolucjach, które nigdy nie zakończą się mniej lub bardziej spektakularnym upadkiem. Regularne ćwiczenie z pewnością okaże się jednak znakomitym rozwiązaniem pomagającym w pokonywaniu dystansu dzielącego amatora i zawodowca.